Ewangelizacja w drodze w Wietnamie


Choć Kościół Katolicki jest obecny w Wietnamie już od  czterech wieków, to jednak ewangelizacja tego kraju, jak i innych regionów Dalekiego Wschodu należących do kręgu kultury chińskiej oraz indochińskiej, posuwa się bardzo wolno. Obecnie katolicy stanowią zaledwie 7 procent przeszło 100 milionowej populacji Wietnamu. Ewangelizacja natrafia tam na opór tak zwenętrzny jak i wewnętrzny. Z jednej strony strukury państwowe zawsze były i nadal są nastawione nieufnie a często i wrogo wobec chrześcijaństwa, a z drugiej naturalna religijność ludzi oparta na filozofii buddyjskiego samozbawienia oraz konfucjańskiej moralności samodoskonalenia się sprzeciwia się przyjęciu Osobowego Boga, który z miłości do człowieka ogałaca Samego Siebie i staje się posłuszny aż do śmierci krzyżowej (Flp 2, 6-11). Zamiast zapewnić pomyślność, dobrobyt, zdrowie i powszechny szacunek Swoim wyznawcom, mówi im, że kto chce pójść za Nim ma się zaprzeć samego siebie, wziąść swój krzyż i Go naśladować (Mk 8, 34n). W dodatku każe im także miłować nieprzyjaciół i modlić się za nich (Łk 6, 27n). Gdyby więc ewangelizacja zależała tylko od ludzkich wysiłków i gdyby chodziło w niej o liczby to szanse na nią w Wietnamie i w innych krajach podobnej kultury byłyby zerowe. Ona jednak jest dziełem Ducha Prawdy, który nigdy nie posługuje się tłumami, ale tymi  nielicznymi uczniami Chrystusa, którzy Mu wierzą tzn. przemieniają swój sposób życia i przyjmują Ewangelię. Oni to stają się głosicielami i siewcami prawdziwego pokoju, który nie pochodzi z zewnątrz człowieka, ale z jego wnętrza przemienionego przez wiarę.

Od samego początku ewangelizacji Wietnamu, który kiedyś nazywał się An Nam byli tacy ludzie. Jedno z pierwszych świadectw misjonarzy o męczennikach za wiarę w tym kraju opowiada o trzech wietnamskich dziwicach, które w drugiej połowie siedemnastego wieku wybrały okrutną śmierć przez tortury aby nie złamać ślubu dziewictwa złożonego Chrystusowi. One to dały początek pierwszemu miejscowemu zakonowi żeńskiemu do dziś istniejącemu. Jest to zakon Miłośniczek Krzyża, które codziennie modlą się słowami: „Lạy Nữ Vương ban sự bình an- cầu cho chúng con”. Co się tłumaczy: „Królowo, która dajesz Pokój módl się za nami”. To oczywiście modlitwa skierowana do Maryi powszenie czczonej przez wietnamskich katolików jako Królowa Pokoju. Ludzie modlą się do Niej w swoich domach, kościołach parafialnych i siedmiu sanktuariach maryjnych, które ciągną się jak Wietnan długi z północy na południe. Najsłynniejszym i najstarszym z nich jest sanktuarium Matki Bożej w La Vang położone w środkowej części kraju. My jednak, jako Marianie w Wietnamie związani jesteśmy z innym miejscem maryjnym, położonym nieco bardziej na północ od La Vang, skąd pochodzi większość naszych wietnamskich powołań.

Sanktuarium to znajduje się w miejscowości Bảo Nham w diecezji Vinh i poświęcone jest Matca Bożej Niepokalanej, która pod konic XIX wieku uratowała dużą grupę lokalnych chrześcijan od śmierci z rąk prześladujących ich pogan. Grupa 1 600 chrześcijan schroniła sie w dość dużej lecz bardzo wyeksponowanej grocie skalnej, którą prześladowcy obłożyli drewnem i podpalili. Nagle przyszedł ulewny deszcz, który zgasił ogień a ci, którzy chcieli zgładzić chrześcijan ujrzeli na obłokach Potężną Panią, której spokojny wygląd przeraził ich. Uciekli więc i nie uczynili nic złego swoim chrześcijańskim pobratymcom. Nieopodal tego miejsca wzniesiono z czasem kościół, a na górze, w której znajdowała się owa grota zbudowano Golgotę, dla odprawiania Drogi Krzyżowej.

Do tego to miejsca od kilku lat pielgrzymuje pieszo nasza mała wspólnota wietnamskich Marianów aby zachowywać pamięć owych wydarzeń sprzed lat. Każdego roku do grupy naszych mariańskich pielgrzymów przyłącza się coraz więcej młodych ludzi, którzy, jak mówią, poszukują pokoju serca.  W tym roku do 10 osobowej grupy Wietnamskich Marianów dołączyło 20 młodych ludzi, którzy w dniach od 21 do 23 sierpnia pielgrzymowali do Maryi Niepokalanej czczonej w sanktuarium Bảo Nham.


Bogusław Gil, MIC

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane
Używamy plików Cookies!
Strona korzysta z niezbędnych plików Cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania (ustawienia).
Preferencje plików cookie
Wykorzystanie plików cookie
Strona korzysta z niezbędnych plików Cookies, aby zapewnić podstawowe funkcjonalności strony i polepszyć Twoje wrażenia online. Możesz wybrać dla każdej kategorii, aby w dowolnym momencie wyrazić zgodę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookie i innych poufnych danych, zapoznaj się z pełną polityką prywatności.
Więcej informacji
W przypadku jakichkolwiek pytań dotyczących naszej polityki dotyczącej plików cookie prosimy o kontakt.