Smartfon – szansa czy zagrożenie?


Jeszcze dwadzieścia lat temu mało kto myślał o tym, że w kieszeni będziemy nosić urządzenie, które zastąpi nie tylko aparat fotograficzny, komputer, radio, mapę, zegarek, portfel, lecz także książeczkę do nabożeństwa. Dziś dla wielu z nas telefon komórkowy stał się niemal przedłużeniem ręki – narzędziem pracy, kontaktu z bliskimi, źródłem informacji i rozrywki. Coraz częściej jest też pomocą w organizowaniu naszego życia duchowego – dzięki niemu możliwe są aktywności, takie jak modlitwa, różaniec, słuchanie konferencji, czytanie Pisma Świętego. Z jednej strony smartfon jest bardzo pomocnym narzędziem, ale z drugiej – niesie ze sobą określone zagrożenia.

 

Udogodnienie czy przeszkoda?

Dobrze wiemy, że podobnie jak nóż może posłużyć zarówno do pokrojenia chleba, jak i do zadania rany, tak samo smartfon jest narzędziem w naszych dłoniach, sam w sobie nie ma wartości. Wszystko zależy od naszej intencji. Nie sam telefon jest problemem, ale sposób, w jaki z niego korzystamy. Papież Franciszek w adhortacji Christus vivit zauważył: „Internet i sieci społecznościowe stworzyły nowy sposób komunikowania się i tworzenia więzi, i są miejscem, w którym młodzi ludzie spędzają dużo czasu i łatwo się spotykają, nawet jeśli nie wszyscy mają do nich równy dostęp, szczególnie w niektórych regionach świata. Stanowią one jednak wyjątkową możliwość dialogu, spotkań i wymiany między ludźmi, a także dostępu do informacji i wiedzy”. I następnie dodał, że „środowisko cyfrowe jest także obszarem samotności, manipulacji, eksploatacji i przemocy, aż do skrajnego przypadku dark web”. To napięcie między dobrem a zagrożeniem nosimy w sobie. Z jednej strony smartfon ułatwia codzienność: możemy wysłuchać homilii papieskiej, odmówić różaniec przez aplikację, uczestniczyć w transmisji Mszy Świętej. Z drugiej – często staje się źródłem rozproszenia, formą ucieczki od rzeczywistości, skłania do skupiania się na banalnych treściach, nierzadko także na przemocy, coraz częściej uzależnia.

Nie chodzi o odrzucanie technologii, ale uczenie się mądrego z niej korzystania. Dobrze używany smartfon może stać się narzędziem dobra – środkiem ewangelizacji, komunikacji i modlitwy. Dzięki niemu możemy uczestniczyć w rekolekcjach online, słuchać katechez, modlić się wspólnie z ludźmi z drugiego końca świata. Możemy też wysyłać słowa wsparcia, dobra. Wtedy telefon staje się przedłużeniem serca. Należy jednak pamiętać, że smartfon może być też narzędziem rozproszenia. Wystarczy go włączyć, by zalała nas fala wiadomości, powiadomień, reklam. Bardzo łatwo ulec pokusie przewijania kolejnych rolek. Bywa, że mówimy sobie: „Jeszcze tylko jedna”. A potem tracimy na tej czynności kilka godzin. To medium bowiem bardzo angażuje nasz mózg. Wiele przeglądanych treści nie jest materiałem neutralnym – budzi lęk, napięcie, ciekawość, niepokój. Warto wyłączyć sobie większość powiadomień w telefonie, szczególnie z aplikacji, które wręcz żerują na naszej uwadze.

 

Gdzie jest skarb?

Warto sobie zadać pytanie, czy to my kontrolujemy telefon, czy on kontroluje nas. Czy potrafimy go odłożyć, gdy się modlimy, rozmawiamy z bliskimi, uczestniczymy w Mszy Świętej? A może pierwsze, po co sięgamy rano i ostatnie, co widzimy przed snem, to właśnie ekran telefonu? Jezus mówił: „Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6, 21). Smartfon jak żadne inne narzędzie ujawnia, gdzie naprawdę jest nasze serce. Jeśli staje się przestrzenią modlitwy, formacji, kontaktu z drugim – jest błogosławieństwem. Jeśli jednak odciąga nas od ciszy, skupienia, obecności w naszych codziennych sprawach – staje się przeszkodą w spotkaniu z Bogiem.

Dziś wielu z nas żyje w nieustannym hałasie informacyjnym. Co chwilę otrzymujemy powiadomienia na smartfonie. Nierzadko jesteśmy członkami kilku czy nawet kilkunastu grup na WhastAppie, gdzie bez końca spływają nowe intencje, komentarze, filmiki, linki do rekolekcji. Słuchamy jednej konferencji po drugiej, często w biegu: w samochodzie, podczas pracy, w kolejce do sklepu.
Od razu wysyłamy linki do znajomych, czasami nawet bez przetrawienia treści, które usłyszeliśmy. Paradoks polega na tym, że im więcej treści duchowych konsumujemy, tym mniej mamy czasu na spotkanie z Tym, o którym one mówią.

 

Dyscyplina serca

Można mieć bardzo dobre samopoczucie z powodu przekonania, że pobożnie spędziliśmy czas, nie mając ani chwili w ciągu dnia na zatrzymanie się i refleksję, czy i jak te treści zmieniają nasze życie. Potrzebujemy czasu na osobistą modlitwę, na ciszę, na konfrontację z własnym sercem. Bez tego łatwo ulec złudzeniu, że duchowość polega na kolekcjonowaniu inspiracji, a nie na realnej przemianie życia. Tymczasem Jezus zaprasza do bycia uczniem, a nie tylko słuchaczem. Do zmiany nawyków, a nie do gromadzenia nowych linków, które natychmiast wysyłamy znajomym.

Wielu ludzi, niekoniecznie wierzących, zachęca dzisiaj do pracy nad dyscypliną serca. Dla uczniów Chrystusa będzie to wyznaczenie sobie w ciągu dnia czasu bez telefonu, niesięganie po niego w czasie modlitwy, posiłków czy rozmów. Tylko w ciszy rodzi się prawdziwe spotkanie, w którym słowo Boże dotyka serca i zaczyna je przemieniać. W przeciwnym razie stajemy się duchowymi konsumentami – nasyconymi, ale nieprzemienionymi.

Papież Franciszek kilka lat temu w czasie jednego ze spotkań mówił: „Rodzinę, która prawie nigdy nie je razem albo nigdy nie rozmawia przy stole, tylko patrzy w telewizor lub zerka w smartfon, ciężko jest nazwać rodziną. Kiedy dzieci są przy stole przykute do swoich komputerów czy smartfonów i nie rozmawiają ze sobą, to nie są członkami rodziny, tylko pensjonariuszami”. Te mocne słowa papieża są dla nas zaproszeniem do duchowych ćwiczeń, może być to post cyfrowy, aby odzyskać wolność, pokój serca i ciszę, w której mówi do nas Bóg.

  

Punkty do refleksji 

1. Jakie aplikacje lub treści pomagają mi się modlić i rozwijać duchowo?

2. Czy potrafię się wyłączyć – zostawić na boku nie tylko sieć, lecz także pośpiech świata, by spotkać Boga w ciszy?

ks. dr Łukasz Wiśniewski MIC

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane
Używamy plików Cookies!
Strona korzysta z niezbędnych plików Cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania (ustawienia).
Preferencje plików cookie
Wykorzystanie plików cookie
Strona korzysta z niezbędnych plików Cookies, aby zapewnić podstawowe funkcjonalności strony i polepszyć Twoje wrażenia online. Możesz wybrać dla każdej kategorii, aby w dowolnym momencie wyrazić zgodę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookie i innych poufnych danych, zapoznaj się z pełną polityką prywatności.
Więcej informacji
W przypadku jakichkolwiek pytań dotyczących naszej polityki dotyczącej plików cookie prosimy o kontakt.