Troska o dobro wspólne


W czasach Chrystusa Palestyna była pod okupacją rzymską. Jedną z form ucisku stosowanych wobec Żydów były podatki. Pewnego dnia zapytano więc Jezusa, czy należy płacić podatki cezarowi. Było to bardzo podchwytliwe pytanie. Mistrz z Nazaretu kazał wtedy podać sobie monetę i zapytał: „Czyj obraz i napis jest na niej wyryty?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. A wtedy Jezus rzekł: „Oddajcie więc cezarowi, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (por. Mt 22, 20-21). 

WŁADCY Z BOŻEJ ŁASKI?
Papież Franciszek często poleca modlić się za polityków oraz rządzących, zachęca też do modlitwy za podwładnych. Przypomina słowa św. Pawła, aby modlić się „za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością” (1 Tm 2, 2).
Człowiek został przed wiekami stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Z tego powodu jest on w szczególny sposób wybrany przez Stwórcę i dlatego nikomu nie wolno go pozbawiać godności. Jeżeli jakikolwiek przedstawiciel władzy ziemskiej respektuje tę prawdę i nie usiłuje podporządkować sobie innych, chrześcijanie powinni taką władzę uznawać. Jeśli jednak rządzący próbują stawać się panami sumień i serc, należy w duchu Chrystusowym powiedzieć zdecydowane: „Nie!”. 
Papież Franciszek w jednym z przemówień powiedział, że niektórzy uważają politykę za rzeczywistość pełną brudu. Mówił: „Może być brudna, jak brudny może być każdy zawód, każdy… To my brudzimy rzeczy, bo żadna rzecz sama w sobie nie jest brudna. Uważam, że musimy się nawrócić i modlić się za polityków wszystkich kolorów, wszystkich! Modlić się za rządzących. To jest to, o co prosi Paweł. Kiedy wsłuchiwałem się w słowo Boże, przyszła mi do głowy myśl z Ewangelii, bardzo ładna, o rządzącym, który modlił się za swoich, o setniku, który modlił się za swoich. Także i rządzący winni się modlić za powierzony sobie lud, jak on modlił się za sługę, za domownika”. 

Duch patriotyzmu
Papież wiele razy pyta słuchaczy, czy modlą się za rządzących, za parlamentarzystów, za kierujących krajem, za naukowców, za ludzi odpowiedzialnych za rozwój ekonomiczny. Podkreśla, że duch patriotyzmu powinien być obecny w modlitwie wstawienniczej. Ponadto zwraca uwagę, że dialog, szczególnie w polityce, powinien objawiać się szukaniem dobra wspólnego, a nie własnych korzyści. Jako chrześcijanie żyjemy w świecie, choć jak pisze autor starożytnego listu do Diogneta, mamy jednak wskazywać nowe rzeczywistości królestwa niebieskiego. 
Nieustannie doświadczamy napięcia między tym, co ziemskie a tym, co niebieskie, między władzą ziemską a władzą niebieską. Istnieje wiele pokus, aby pod płaszczykiem władzy duchowej zdobywać władzę ludzką nad drugim człowiekiem czy nad całymi społecznościami. W historii nieraz próbowano tzw. unii ołtarza z tronem, która zawsze w dłuższej perspektywie źle się kończyła dla Kościoła. Kiedy wrócimy do słów Jezusa o właściwym porządku rzeczy, można będzie zobaczyć wzór prawdziwego władcy. Jezus określa się królem nieba i ziemi. Dzisiaj monarchia kojarzy się z reliktem przeszłości albo pewnym folklorem, mimo to Biblia daje nam intuicje na temat sprawowania władzy w duchu Bożym, i to nawet w naszych demokratycznych czasach. 

Biblijne podejście do władzy
W Pierwszej Księdze Samuela Izraelici proszą proroka, aby im ustanowił króla (1 Sm 8, 5). Samuelowi nie podobał się ten pomysł. Wiedział, że Bóg jest jedynym królem i mówił: „Oto jest prawo króla mającego nad wami panować: Synów waszych będzie on brał do swego rydwanu i swych koni, aby biegali przed jego rydwanem. I uczyni ich tysiącznikami, pięćdziesiątnikami, robotnikami na swojej roli i żniwiarzami. Przygotowywać też będą broń wojenną i zaprzęgi do rydwanów. Córki wasze zabierze do przyrządzania wonności oraz na kucharki i piekarki” (1 Sm 8, 11-13). Taka jest ludzka rzeczywistość władzy. Jezus, stając się człowiekiem, odwraca ten porządek i pokazuje, że prawdziwy władca kocha swoich poddanych, służy im i ostatecznie oddaje za nich życie. 
Wszystkie wysiłki Chrystusa są ukierunkowane na ukazanie prawdy, że miłość Boża, aż po oddanie życia, jest wzorem dla tego, który chce mieć władzę. Mistrz z Nazaretu potrafi dostrzec w każdym człowieku nie tylko jego potrzeby, lecz także dobro, które Bóg Ojciec złożył w jego sercu. Jezus uzdrawiał chorych, przywracał wzrok ociemniałym, chromym pozwalał chodzić, ale także motywował uczniów, aby odkrywali swoje zdolności i dary. Na Ostatniej Wieczerzy sam umył nogi Apostołom, aby przez pokorną służbę wskazać im, co mają czynić innym. Jesteśmy zaproszeni do tego, aby przez modlitwę i odpowiednią formację duchową kształtować biblijne podejście do władzy oparte nie na szukaniu własnych korzyści, ale na służbie drugiemu człowiekowi i dbaniu o rozwój dobra wspólnego. 

Punkty do refleksji 
1. Jak często narzekam i denerwuję się na polityków, odpowiedzialnych za rozwój nauki i gospodarki? 
2. Postaram się każdego dnia ofiarować chwilę mojej modlitwy właśnie za nich.
 

KS. DR ŁUKASZ WIŚNIEWSKI MIC

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane