Wielki dar wolności


Niewolnictwo kojarzy się nam z zamierzchłymi czasami. Wydaje się, że osiągnęliśmy taki poziom cywilizacyjnego rozwoju, że godność człowieka traktujemy jak wartość uniwersalną. Czy jednak zawsze?

Dziś targi niewolników możemy spotkać tylko w powieściach lub filmach historycznych. Pozornie więc ten temat może wydawać się już tylko smutnym wspomnieniem. Dlaczego więc papież Franciszek każdego roku podkreśla wagę modlitwy za ofiary handlu ludźmi? Ojciec Święty, dostrzegając bolączki całego świata, chce zwrócić uwagę, że ten problem jednak nie odszedł w niepamięć. Wciąż bowiem na świecie handluje się ludźmi, a godność człowieka bywa deptana.

Różne oblicza przemocy

Kiedyś w niewolę popadało się najczęściej z przyczyn ekonomicznych. Ludzie z powodu długów tracili wolność i stawali się własnością swoich wierzycieli. Bogaci, kierując się chciwością, odbierali wolność biednym, aby ci, jako tania siła robocza, pracowali na rzecz swojego „właściciela”. Inną przyczyną niewolnictwa były porwania lub konflikty zbrojne oraz przemoc. Jeńcy stawali się własnością wygranych w bitwach i wojnach. Musieli później służyć swoim panom.

Niewolnictwo, szczególnie w okresie kolonizacji, nabrało wprost tragicznego wymiaru. Poszukiwanie darmowych robotników uczyniło miliony mieszkańców Afryki niewolnikami, z którymi „właściciele” robili, co tylko chcieli, łącznie z odbieraniem im życia. Dopiero w XIX w. zaczęto zakazywać niewolnictwa, ponieważ wzrosła świadomość ludzkiej godności. Nie oznacza to jednak, że sytuacja diametralnie się zmieniła. Formy niewolnictwa zaczęły się zmieniać i stawać bardziej zakamuflowane. Obecnie, według niektórych badań, z różnych powodów kilkadziesiąt milionów ludzi na całym świecie jest ofiarami handlu ludźmi.

Dzisiaj bowiem najbardziej rozpowszechnioną formą niewolnictwa jest właśnie handel ludźmi, zmuszanie ich do prostytucji czy udziału w filmach pornograficznych. Proceder ten dotyczy przede wszystkim kobiet, ale coraz częstsze są przypadki czynienia niewolnikami mężczyzn oraz, co gorsza – niewinnych dzieci. Inną formą tego procederu są współczesne „obozy pracy przymusowej”. Także w Polsce można spotkać firmy werbunkowe, które podstępem i przemocą zmuszają ludzi do pracy m.in na farmach w zachodniej Europie.

Jest też handel dziećmi – od płatnej adopcji poczynając, a na sprzedaży dzieci dla organów wewnętrznych kończąc. W Afryce na porządku dziennym są porwania dzieci i zmuszanie ich za pomocą narkotyków do udziału w wojnach w ramach tzw. dziecięcych armii. W roli niewolników występują też emigranci z krajów Trzeciego Świata i ofiary wojen, którzy szukając lepszego życia, za głodowe pensje trafiają w warunki nierzadko gorsze, niż mieli wcześniej.

Modlitwa zmienia świat

Jak widzimy, modlitwa za ofiary współczesnego niewolnictwa jest dziś bardzo potrzebna i może być promocją godności osoby ludzkiej. Patronką ofiar handlu ludźmi jest św. Józefina Bakhita, która pochodziła z Sudanu. W wieku około 10 lat została porwana. Wtedy rozpoczął się jej dramat niewoli. Porywacze nazwali ją Bakhita, co po arabsku znaczy „szczęściara” – wtedy było to wyrazem szyderstwa. Doświadczyła niewyobrażalnych cierpień fizycznych i duchowych.

Gdy w końcu znalazła się w rękach włoskiego konsula, odzyskała wolność oraz otrzymała dar wiary. Rozpoznała Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Pana, który nie zniewala, a daje wolność. Bakhita przyjęła chrzest i bierzmowanie, a jej imię Józefina oznaczało nowe, darowane przez Boga życie. Przez następne lata służyła bliźnim, wykonując najprostsze prace w domu zakonnym. Była oparciem dla biednych i opuszczonych, którzy przychodzili do klasztoru, w którym mieszkała. Lubiła powtarzać: „Bądźcie dobrzy, kochajcie Pana, módlcie się za tych, którzy Go nie znają. Bądźcie świadomi szczęścia polegającego na tym, że wy Go znacie!”.

Papież Franciszek często przypomina, że niewolnictwo cały czas jest plagą we współczesnym świecie i nie tylko rządy mają obowiązek z nim walczyć, lecz także każdy z nas. Wystarczy mówić o przykładach wyzysku, zwracać uwagę na zagrożenia.  Czasami proste pytanie: „Czy sprawdziłeś, kto oferuje pracę?”, które skierujemy do pełnej entuzjazmu osoby wybierającej się za granicę, bo dostała jakąś niewyobrażalnie dobrą ofertę, może być ratunkiem przed popadnięciem w ogromne problemy.

Wzór Jezusa

Modlitwa różańcowa uczy nas czujności i zaangażowania, leczy z postawy obojętności, otwiera oczy na niedolę braci i sióstr. Maryja jest patronką zatroskanych o dobro drugiego człowieka. Warto prosić Ją o ulgę dla tych, których dotknęło niewolnictwo.

Podobnie jak w przypadku św. Józefiny, każdy może dostrzec Jezusa jako wzór wiary i nadziei oraz doświadczyć uzdrowienia swoich ran. Rozważanie zaś tajemnic różańcowych ukierunkowuje nas na ponowne odkrycie prawdy o naszym Bożym dziecięctwie. Ponadto jest doskonałym impulsem do uwrażliwiania serca na problemy współczesnego świata. 

Punkty do refleksji myśli św. Józefiny Bakhity   
1. „Patrząc na słońce, księżyc, gwiazdy, mówiłam sobie: «Kto jest Panem tego wszystkiego?». I odczuwałam ogromne pragnienie ujrzenia Go, poznania i złożenia Mu hołdu”.
2. „Gdybym spotkała tych handlarzy niewolnikami, którzy mnie porwali, a także tych, którzy mnie torturowali, uklękłabym przed nimi i ucałowałabym im ręce, ponieważ gdyby się to wszystko nie wydarzyło, nie byłabym teraz ani chrześcijanką, ani zakonnicą”.

KS. ŁUKASZ WIŚNIEWSKI MIC

 

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane