Wracają pielgrzymki!


Te przeszło dwa lata pandemii były dla nich wielkim okresem próby. Część próbowała sobie jakoś radzić. Wysyłali ludzi w świat do miejsc, gdzie restrykcje wydawały się lżejsze. Szukali sposobów, pracowali, starali się. Część twierdziła, że po prostu nie dadzą rady. Zawieszali działalność. Nie przedłużali licencji. Upadali. Ci, którzy przetrwali, mogą tej wiosny nieco odważniej snuć plany na przyszłość. Pielgrzymkowe biura umieszczają właśnie na swoich stronach nowe programy najbliższych pielgrzymek. Wierząc, że ewentualny jesienny nawrót pandemii nie odwróci ponownie rynku do góry nogami.

    Przez ostanie lata to nie podróże były tym, o czym myśleliśmy w pierwszej kolejności. Wizja przyjemnego wypoczynku gdzieś w ciepłych zakątkach świata została przykryta troską o zdrowie. O utrzymanie pracy. O przetrwanie. Dziś wszyscy ci, którym za podróżami zrobiło się tęskno coraz śmielej wypatrują zbliżającego się lata. Wiele wskazuje, że wiele państw będących głównymi destynacjami turystycznymi zniesie na dniach kolejne restrykcje. A podróż do nich nie będzie się wiązała nawet z koniecznością zrobienia testu. Nie inaczej myślą pielgrzymi. Dla nich przeszło dwuletnia niemożność odwiedzin Grobu św. Piotra w Rzymie, Jeziora Genezaret w Galilei, czy srebrnego sarkofagu św. Jakuba w Santiago de Compostela była naprawdę srogą niedogodnością. Wielu z nich planowało się w tych świętych miejscach modlić, złożyć jakieś przyrzeczenie. Raz jeszcze podjąć próbę nawrócenia się. Bo rzeczywiście: uroku modlitwy w podfatimskim gaju oliwnym, gdzie pastuszkom objawił się Anioł Pokoju, ani nocnej ciszy klasztoru w Stoczku Warmińskim, gdzie więziony był kardynał Wyszyński, nie sposób porównać z niczym innym. Te miejsca są po prostu wyjątkowe. I trudno się dziwić pielgrzymom, że rokrocznie pragną wybierać się w kolejne pątnicze szlaki.

Greckie wyspy i długo-długo nic
– Niewątpliwie naszym klientom pasuje także fakt, że jadąc na pielgrzymkę mają jako taką gwarancję, że w jej trakcie unikną pijackich awantur, czy głośnych imprez do samego rana – uśmiecha się Ania, pracownik biura Marianum Travel z siedzibą na warszawskich Stegnach. – A umówmy się, że dość często na wczasach widzimy właśnie tego typu obrazki. W przypadku pielgrzymki już sama obecność kapłana oraz fakt, że jedziemy jednak na wyjazd pątniczy w pewien sposób ustawia profil takiego wyjazdu. Oraz samych jego uczestników.
    Pracownicy biura Marianum Travel, które to właśnie wznawia zawieszoną przed dwoma laty działalność, wskazują, że największa grupa ich pielgrzymów to ludzie między 45 a 60 rokiem życia.
– To ludzie, którzy mając pewne oszczędności, pragną być spokojni, że ulokują je w naprawdę udany wypoczynek – twierdzi Maria. – Gdy dodamy do tego możliwość uczestniczenia w codziennej Mszy Świętej oraz w swego rodzaju rekolekcjach w drodze, są naprawdę pełni entuzjazmu.
    Pracownicy biur pielgrzymkowych nie ukrywają, że minione dwa lata nie były dla nich łatwym czasem.
– Trzeba było wypuszczać grupy tam, gdzie restrykcje były względnie najmniejsze. To były głównie wyspy greckie – zdradza Maria. – Ale także Jordania i Liban. I oczywiście wyjazdy krajowe.
    Zaraz jednak dodaje, że w przypadku tych drugich także zdarzały się komplikacje. Jak choćby jesienią 2020 roku, gdy na dwa dni przed planowanym wyjazdem trzeba było odwoływać pielgrzymkę krajową z powodu zaliczenia określonego rejonu Polski do czerwonej strefy zakażeń.

Wyjazd za księdzem, wyjazd za przewodnikiem
– Najciekawsze w tym wszystkim było to, że tak naprawdę to sami klienci wymusili na nas ponowne otwarcie – siedząca przed swym biurowym monitorem Ania delikatnie się uśmiecha. – Część z nich wręcz nie chciała, aby zwracać im pieniądze za niezrealizowane z powodu pandemii pielgrzymki. Chcieli mieć pewne miejsce na następne wyjazdy, gdy te już wrócą. Dzwonili do nas regularnie, dopytując, czy to już. Czy już się otwieramy.
    Dziś część z tych ludzi zaciera ręce. Doczekali się. Już na początku lipca Marianum Travel wyśle pierwszych w tym roku pielgrzymów do Medjugorie.
– Jak to na Bałkanach: będzie coś dla ducha, i coś dla ciała – Maria prezentuje karteczkę z wydrukowanym programem wyjazdu. – Odwiedzimy wszystkie najważniejsze miejsca związane z Maryjnymi objawieniami. Ale także Dubrownik, Split i Mostar, by finalnie wykąpać się w baśniowo seledynowych Wodospadach Kravica. No i mamy księdza, który ma prawdziwy dar głoszenia. Ludzie naprawdę kochają go słuchać.
– To prawda – uzupełnia koleżankę Ania. – Część naszych pielgrzymów wybiera pielgrzymkę nie ze względu na program, ale ze względu na księdza, który taki wyjazd ma prowadzić. Mieliśmy też sytuację, gdy pewna dziewczyna wybrała pielgrzymkę ze względu na przewodnika. Dziś są małżeństwem.

A w nagrodę spotkanie z papieżem
– Czy boimy się kolejnych fal pandemii? – na zadane pytanie o obawy twarz Marii wyraźnie poważnieje. – Pewnie, że tak. Mamy jednak nadzieję, że mutacje nie będą już na tyle poważne, aby znów zamykać całą branżę.
    Naprzeciw tym obawom wyszły także agencje ubezpieczeniowe, z którymi współpracują biura pielgrzymkowe. Większość z nich oferuje dziś w swoich pakietach ubezpieczenie od covid. A także na wypadek koniecznej izolacji bądź kwarantanny, która miałaby się zdarzyć jakiemuś zakażonemu uczestnikowi gdzieś poza krajem.
    Tego typu finansowe zabezpieczenia połączone z entuzjazmem i wolą wyjazdów samych pielgrzymów sprawiają, że telefony w Marianum Travel rozdzwaniają się coraz głośniej.
– Wracają przede wszystkim nasi starzy pielgrzymi. Ci, którzy zdążyli już z nami zwiedzić kawał świata – przyznaje Ania. – Część była z nami w naszych mariańskich placówkach: na Filipinach, w Rwandzie, czy w Wietnamie. Teraz pytają o kolejne nowe kierunki.
    Jeszcze inni wspominają niezapomniane chwile, jakie przeżyli podczas pielgrzymek. Choćby tej, kiedy to wychodząc z Mszy Świętej sprawowanej w kaplicy Salus Populi Romani w rzymskiej Bazylice Matki Bożej Śnieżnej spotkali samego papieża Franciszka wracającego akurat ze swojej podróży apostolskiej i chcącego pokłonić się tradycyjnie patronce Wiecznego Miasta. Albo tego momentu, gdy niewidome dzieci z podwarszawskich Lasek otrzymały od strażników bazyliki pozwolenie na dotknięcie nagrobnej płyty Jana Pawła II.
– Właśnie dla takich chwil warto jeździć po tych szlakach. Człowiek nigdy nie wie, co go czeka i jaką historia spotka go tym razem – kończy Maria.

Najnowsza oferta pielgrzymkowa Biura Marianum Travel znajduje się tutaj.
 

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane