Z inspiracji miłością


Większość z nas wychowywała się wśród chrześcijan. Być może z tego powodu wydaje się nam, że wiedza o Jezusie Chrystusie jest powszechna na całym świecie. Czy słusznie? 

Kościół w Polsce ma ponad 1000-letnią historię. W niektórych częściach Europy chrześcijaństwo istnieje od 2000 lat. W potocznym myśleniu może wydawać się, że nauka Chrystusa jest obecna na całym świecie od wielu wieków, jeśli nie tysiącleci. W krajach Ameryki Południowej pierwsi misjonarze pojawili się dopiero nieco ponad 500 lat temu. Dla wielu może być szokiem, że w licznych państwach Afryki Ewangelia jest głoszona zaledwie od ponad 100 lat. Być może założyliśmy, że wiara jest obecna wszędzie i dlatego niekiedy trudno nam uwierzyć, że są miejsca na świecie, gdzie do dzisiaj nauka o Chrystusie nie dotarła. 

Rozwój królestwa Chrystusa
Nie tak dawno temu przypadkiem przeczytałem artykuł o pewnej wyspie niedaleko wybrzeży Indii, Sentinelu Północnym. Jej mieszkańcy nie dopuszczają nikogo do siebie, natychmiast atakując wszystkich przybyszy. Jest ona pod specjalnym nadzorem władz Indii, które zabraniają zbliżać się do niej, chroniąc dziedzictwo kulturowe, ale przede wszystkim postronne osoby. Jest to miejsce, gdzie Dobra Nowina nie była głoszona.
Kiedy w 1926 r. papież Pius XI ustanowił Światowy Dzień Misyjny, tak zwaną niedzielę misyjną, 80% katolików żyło w Europie. Nowe święto miało przede wszystkim zwrócić uwagę wierzących ze Starego Kontynentu na ogromną potrzebę modlitwy o rozwój królestwa Chrystusa na świecie. Wielu odkrywało, że pomimo dziewiętnastu stuleci obecności chrześcijaństwa na świecie, całe rzesze ludzi jeszcze nie spotkały Chrystusa, nie usłyszały słowa Bożego, które może zmienić życie. Papież dostrzegał także wyraźnie potrzebę uwrażliwienia wszystkich wiernych na potrzeby misyjne. Tak łatwo z perspektywy Europy patrzeć na cały świat i nie dostrzegać, że na innych kontynentach są ludzie, którzy potrzebują nierzadko rzeczy, na które my nie zwracamy nawet uwagi. 
Kolejną motywacją było rozbudzanie gorliwości misyjnej kapłanów i wiernych. Chodziło o pokazanie, że możemy w różny sposób angażować się na wielu polach wspierania misji na świecie. Papież zauważał także możliwość lepszego poznania Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, które założyła bł. Paulina Jaricot. Warto wspomnieć, że jeszcze na początku XX w. w wielu krajach Afryki, Ameryki, Azji i Oceanii było bardzo niewielu miejscowych biskupów. Młode Kościoły zmagały się z ogromnymi problemami dotyczącymi zarówno powołań, jak i głębokiej biedy wspólnot lokalnych oraz trudności edukacyjnych. Dzięki solidarności katolików wspólnoty misyjne prężnie się rozwijają, przyczyniając się do wzrostu Kościoła powszechnego z 266 milionów do 1,3 miliarda wiernych w 2019 r.

Upowszechnianie duchowości misyjnej
Dzisiaj październikowa niedziela misyjna jest dla wielu oczywistym wydarzeniem drugiej połowy każdego roku. Współczesne akcje wsparcia misji to nie tylko zbiórki prowadzone przez konkretnych misjonarzy, przez Papieskie Dzieła Misyjne, poszczególne zakony, które także wysyłają swoich misjonarzy, ale przede wszystkim organizowanie wsparcia modlitewnego – to duchowa adopcja misjonarzy, misyjnych seminarzystów, ofiarowanie swojego cierpienia w intencji misjonarzy, rozpowszechnianie wolontariatu misyjnego. Innym wymiarem solidarności misyjnej jest akcja kolędników misyjnych, kiedy to dzieci kolędują, odwiedzają rodziny, wyśpiewują wielką radość Bożego Narodzenia, zbierając ofiary dla swoich rówieśników w krajach misyjnych. 
Paulina Jaricot była prekursorką upowszechniania duchowości misyjnej. Od dzieciństwa, słuchając opowieści zarówno swojego ojca, jak i opiekunki o katolikach w Chinach czy Japonii, nabrała głębokiego przekonania, że Kościół to nie tylko nasza najbliższa okolica, ale to wspólnota, która na całym świecie powinna głosić Ewangelię. Jej przekonanie można zobrazować słowami kard. Luisa Antonio Tagle, który powiedział, że: „Nie możemy zatrzymać dla siebie spotkania z Bogiem, który dotknął naszych serc i który dokonał cudownych dzieł. Jak Apostołowie, dzielmy się miłością, której doświadczyliśmy. To, co otrzymaliśmy od Boga, jest darem dla innych. A im bardziej się tym dzielimy, tym bardziej wzrasta nasza wiara. Misjonarze są inspirowani przez miłość Boga, aby zostawić siebie, swoje lęki, aby dotrzeć do wszystkich narodów. Z podstawowego powodu – wdzięczności”. 

Wspólnota całego Kościoła
Paulina wiedziała, że dzielenie się miłością z tymi, którzy nie znają Chrystusa, nie może się obejść bez odpowiedniego wsparcia ze strony braci i sióstr, którzy są zasobniejsi. Odkryła to w czasie jednej z dziecięcych kłótni ze swoim bratem Fileaszem. Zauważyła, że nie musi jechać na misje do Azji, ale przez zbieranie funduszy może wspierać tych, którzy na miejscu głoszą Dobrą Nowinę. Tak zrodził się najpierw pomysł „jednego pieniążka”, potem Dzieło Rozkrzewiania Wiary czy Żywy Różaniec, które w istocie są wsparciem duchowym i materialnym misji. 
Paulina Jaricot przyczyniła się do głębszego rozumienia wspólnoty Kościoła, która nie ogranicza się tylko do naszych najbliższych, ale pozwala odkrywać braci i siostry tam, gdzie zmagają się z wielkimi problemami. Jej głębokie przekonanie o solidarności, a także o tym, że każdy wierzący w Chrystusa jest zaproszony do tego, aby nieustannie wspierać tych, którzy są w potrzebie dzisiaj, zaowocowało rozwojem ducha misyjnego w Kościele i ogromnym wsparciem misyjnych wspólnot.  

Punkty do refleksji     
1. Jak często modlę się za misjonarzy i misjonarki, którzy swoim życiem głoszą Dobra Nowinę o Chrystusie?
2. Jaki projekt misyjny udało mi się w ostatnim czasie wesprzeć modlitwą lub ofiarą?

Ks. dr Łukasz Wiśniewski MIC

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane