Najpilniejsze potrzeby


Przekaż ofiarę na dzieła miłosierdzia misjonarzy mariańskich

„Działalność misyjna nie jest czymś dodanym do życia chrześcijańskiego, jakby to była ozdoba, lecz przeciwnie, znajduje się w samym sercu wiary” – Papież Franciszek

            

Pomóż poszkodowanym

na Ukrainie

Leczenie dzieci

w Kamerunie

Wesprzyj dzieci z Oratorium

w Kazachstanie

Pomóż poszkodowanym na Ukrainie

Agresja Rosji na Ukrainę, której jesteśmy świadkami, powoduje dramat milionów naszych sąsiadów. Marianie znajdują się w centrum tych tragicznych wydarzeń. Posługują w pięciu placówkach na Ukrainie: w Charkowie, Chmielnickim, Mohylowie Podolskim, Czerniowcach i Gródku. Nie zamierzają opuszczać swoich wiernych. Chcą im przyjść z pilną pomocą, ale potrzeby wykraczają poza ich możliwości.

Obecnie zbieramy fundusze przede wszystkim na:
- leki
- środki opatrunkowe
- śpiwory i karimaty
- koce i kurtki

Rzeczy systematycznie trafiają do uchodźców, którym pomoc nieustannie przekazują posługujący na Ukrainie Księża Marianie.

Prosimy także Was, Bracia i Siostry, o modlitwę za poszkodowanych w wyniku działań wojennych. A kto może, o materialne wsparcie dla nich. Wasze ofiary bezpośrednio pomogą zarówno tym, którzy pozostali na miejscu, jak i tym, którzy docierają do Polski. W obecnym czasie najlepsze, co możemy zrobić, to być solidarni z potrzebującymi.


Ofiary na pomoc poszkodowanym na Ukrainie można wpłacać na konto:
Centrum Pomocników Mariańskich
Bank Pekao S.A. VII O/Warszawa
PLN: 60 1240 1109 1111 0010 7752 5847
USD: PL 60 1240 1109 1787 0010 7752 6482
EUR: PL 56 1240 1109 1978 0010 7752 6219
SWIFT (BIC) - PKOPPLPW
z dopiskiem: POMAGAM UKRAINIE

Bóg zapłać za hojność! 

Leczenie dzieci w Kamerunie

W wielu afrykańskich krajach nie ma powszechnego dostępu do lekarstw i lekarzy. W dodatku powszechne są tak straszne schorzenia, jak malaria, tyfus czy choroby pasożytnicze. Wady wrodzone i choroby małych dzieci, które w Europie leczy się rutynowo, w Kamerunie powodują często trwałe kalectwo. Deformacje ciała spychają tych, których dotykają, na margines życia społecznego. Wiele chorób, z powodu braku odpowiedniej opieki medycznej, uniemożliwia z kolei prawidłowy rozwój najmłodszym.

Służba zdrowia w Afryce stoi na niskim poziomie i jest płatna. Nie chodzi zresztą tylko o opłacenie wizyty u lekarza czy pobytu w szpitalu, bo trzeba płacić dosłownie za wszystko. Pacjent przed zabiegiem otrzymuje listę rzeczy do kupienia, na której są nawet takie przedmioty, jak skalpel czy fartuch.
Misjonarze mariańscy mają pod swoją opiekę kilkuset podopiecznych. Wielu z nich finansują leki i terapie, dzięki którym mogą żyć i się rozwijać. Współpracują też z przychodniami zdrowia prowadzonymi przez polskie siostry.
Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na leczenie potrzebujących, przede wszystkim dzieci. Nawet drobna ofiara może uratować komuś życie. 

Droga Siostro, Drogi Bracie, zachęcamy Cię gorąco, do wsparcia leczenia chorych w Afryce.
Ofiary prosimy wpłacać na konto:
Centrum Pomocników Mariańskich
Bank Pekao S.A. VII O/Warszawa  
60 1240 1109 1111 0010 7752 5847
z dopiskiem: Dzieciom z Kamerunu 

Bóg zapłać za hojność! 
39 zł
Tyle kosztuje dawka leku na malarię.
93 zł
To koszt leków na epilepsję dla jednej osoby na miesiąc.
351 zł
Tyle kosztuje operacja usunięcia wyrostka robaczkowego.
113 zł
To koszt transfuzji krwi (koniecznej np. przy ciężkiej anemii).

Wesprzyj dzieci z Oratorium w Kazachstanie

W Kazachstanie, w Karagandzie, w dzielnicy Fiedorowka, licznie zamieszkałej przez potomków polskich zesłańców, ludzie wciąż żyją w warunkach urągających ludzkiej godności. Niewielkie chałupki są bez bieżącej wody i kanalizacji.

Mariańscy misjonarze postanowili pomóc dzieciom i od ponad 10 lat prowadzą dla nich Oratorium, pomagając zwłaszcza naszym rodakom – potomkom polskich zesłańców. Ks. Przemysław Męch MIC opowiada, że dzieci, które tam przychodzą, trzeba uczyć dosłownie wszystkiego. Często ich pierwszą motywacją żeby przyjść, jest fakt, że misjonarze dają ciepłe posiłki. W Oratorium dzieci mogą się najeść, nauczyć się relacji społecznych, rozwinąć swoje talenty, przyjąć sakramenty.

Najwięcej mówią o nim świadectwa dzieci, które w nim dorastały. Liza wyznała: „W moim domu panowała napięta atmosfera i nikt nie był wesoły. Dzięki temu miejscu sama stałam się radosna, nauczyłam się podstaw kultury, otworzyłam się na innych ludzi”. Z kolei Sasza powiedział: „Od siódmego roku życia musiałem pracować. Sprzedawałem złom, wywoziłem gruz z placów budowy. Razem z kolegą nosiłem węgiel w wiadrze. W domu rodzice na mnie krzyczeli. Byłem przez to agresywnym dzieckiem, zamkniętym i nieufnym. Misjonarze odmienili moje życie. Dzięki nim stałem się bardziej pewny siebie i zdolny do podejmowania dojrzałych decyzji”.



           
 

Droga Siostro, Drogi Bracie, zachęcamy Cię gorąco, do wsparcia dzieci z Oratorium.

Ofiary prosimy wpłacać na konto: 
Centrum Pomocników Mariańskich
Bank Pekao S.A. VII O/Warszawa  
60 1240 1109 1111 0010 7752 5847
z dopiskiem:  POMOC DLA ORATORIUM

Bóg zapłać za hojność! 

36 zł
To koszt dożywiania dziecka przez tydzień.
97 zł
Pozwoli sfinansować kolację wigilijną i prezent dla jednego dziecka.
348 zł
Tyle potrzeba, żeby zakupić obowiązkową wyprawkę szkolną dla ucznia (wraz z mundurkiem).
129 zł
Tyle kosztuje tona węgla w Kazachstanie (potrzeba 60 ton na zimę).


Partnerzy


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane