Słowo o. Władysława




"Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział:
Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju". Łk 23,42-43


Dla Jego bolesnej męki

Śmierć w piątek po południu
Każdego roku, w Wielki Piątek, rozpoczynamy nowennę do Miłosierdzia Bożego. W tym wyjątkowym dniu stają nam przed oczami dramatyczne wydarzenia męki i śmierci Jezusa Chrystusa na Golgocie. Na górze, poza miastem, tłum gapiów patrzy, jak krzyżują trzech mężczyzn. Niektórzy znaleźli się tam dość przypadkowo, może jak Szymon z Cyreny wracali od swoich zajęć. Z pewnością wielu przyszło specjalnie, aby zobaczyć widowisko, aby dać upust swoim najniższym instynktom. Drwiny i szyderstwa to jedyne na co było ich stać. Oczywiście nie można zapomnieć o Maryi, Marii Magdalenie, umiłowanym uczniu Jezusa, którzy stali pod krzyżem pełni bólu i cierpienia. Ostatecznie w tym całym dramacie mamy jeszcze dwóch bohaterów, powieszonych obok Jezusa, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie.

Dobry łotr
Nie wiemy, czy skazańcy słyszeli wcześniej o Jezusie, może znali Jego historię i słyszeli o cudach, których dokonał. Pewne jest tylko, że jeden z nich dołącza do tych, którzy urągają Jezusowi. Warto przy tym zauważyć, że w rozgrywającym się szaleństwie kryje się w tym człowieku pewna odrobina szlachetności. Nie mówi „wybaw siebie i mnie”, ale prosi o wolność także dla trzeciego skazańca. Choć robi to z drwiną, jest to znak nadziei, że nawet gdy nie porzucamy grzechu, jest w nas jakaś maleńka cząstka Boża, która może być przyczyną naszego nawrócenia. Z kolei drugi łotr w obliczu śmierci odbiera lekcję pokory i karci swojego towarzysza niedoli, mówiąc mu, że przecież słusznie odbierają karę za swoje czyny. Zwraca się potem do Zbawiciela: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy będziesz w raju” (Łk 23,42). Nie przenikniemy intencji, stąd trudno ustalić, czy szczerze prosi Jezusa, czy tylko go pociesza. Powstaje pytanie, czy widział w Chrystusie tylko zwykłego nieszczęśnika czy prawdziwego Boga, który może wyrwać go ze szponów śmierci. Zdumiewające jest w każdym razie to, jak bezpośrednio się do Niego zwraca. Niewątpliwe jest natomiast, że tak proste zdanie pociąga za sobą obietnicę Jezusa. Bogu wystarcza nawet cząstka naszej wiary, pragnienie, które jest niedoskonałe.

Wiara jak ziarnko gorczycy
Na Golgocie, gdzie króluje drwina, szyderstwo i śmierć, wiara dobrego łotra, która jest mniejsza niż ziarnko gorczycy, rozrasta się do rozmiarów drzewa życia wiecznego. Bóg, jako że kocha nas zawsze, pragnie nam dać więcej, niż o to prosimy, a nawet więcej, niż potrafimy sobie wyobrazić. To wzgórze poza miastem, czy jak inni mówią wręcz, wysypisko śmieci, staje się miejscem, w którym można doświadczyć łaski Boga. W naszym życiu bardzo często bywa podobnie. Nasze nieudane relacje, porażki w pracy, poczucie przegranego życia związane z tym, że dzieci czy wnuki nie chcą się do nas odzywać, samotność, która staje się jedyną towarzyszką życia i poczucie wyobcowania – to wszystko bardzo przypomina wzgórze Golgoty. My też mamy zawsze dwie możliwości: albo pójść drogą cynizmu pierwszego łotra, który w całej tej beznadziei uległ rozpaczy, albo wybrać drogę Miłosierdzia Bożego, uznać własną słabość i zwrócić się do Chrystusa – „wspomnij na mnie, gdy będziesz w raju”. Droga dobrego łotra jest pełna zaufania Bogu. Golgota wydawała się końcem, Wielki Piątek miał być ostatnim dniem życia Jezusa według Jego prześladowców. Wiemy jednak dobrze, że Bóg jest miłośnikiem życia. On nigdy nie zostawia człowieka samego i pragnie prowadzić każdego z nas, poprzez doświadczenie osobistej „golgoty”, w kierunku poranka zmartwychwstania. 

Skandal miłosierdzia
Miłosierdzie Boże wydaje się dla wielu skandaliczne. Gdy patrzymy na siebie, szybko jesteśmy w stanie przyjąć, że bez Jego łaski nic nie możemy uczynić dobrego, a tym bardziej siebie wybawić. Pamiętamy dobrze słowa pieśni „nasze plany i nadzieje coś niweczy raz po raz, tylko Boże Miłosierdzie nie zawodzi nigdy nas”. Zaczynamy się burzyć jednak, kiedy Boże Miłosierdzie dotyczy tych, którzy nas skrzywdzili, a nawet utrudniali nam życie latami. Mówimy wtedy, że miłosierdzie jak najbardziej, ale przecież trzeba najpierw odpokutować swoje winy, a nie tak od razu. Sądzimy, że to niesprawiedliwe, abyśmy my, którzy staraliśmy się każdego dnia być blisko Boga, byli w raju razem z ludźmi, którzy całe życie Go lekceważyli. Doświadczenie Golgoty pokazuje, jak Boże myślenie jest całkowicie inne od naszego. Dobry łotr prawdopodobnie niczym nie zasłużył w swoim życiu na to, aby pójść do raju. Jednym z owoców Bożego Miłosierdzia jest jednak patrzenie Bożymi oczami na innych ludzi, szczególnie tych, którzy są daleko od Boga. Chrystus,  nawet na krzyżu, tuż przed swoją śmiercią, która po ludzku jest tak tragiczna, myśli o zbawieniu innych. Dlatego warto prosić o pokorę dla nas, o radość z nawrócenia własnego i innych ludzi.

Droga krzyżowa
W tym roku w sposób szczególny zachęcam i zapraszam do modlitwy drogi krzyżowej za kapłanów w dniach 5-18 kwietnia. W ostatnim czasie wiele mówiło się zarówno o tych dobrych kapłanach, którzy gorliwie naśladują Jezusa Chrystusa, jak również o tych, którzy nie dorastają do wymagań Mistrza. Podczas drogi krzyżowej spotkamy Jezusa miłosiernego, któremu polecimy wszystkich naszych duszpasterzy, także w ich słabościach, chorobach, cierpieniach i niedostatkach. Łączymy się z Jezusem Chrystusem, aby idąc ulicami Jerozolimy, wchodzić duchowo na wzgórze Golgoty i uczyć się patrzeć na innych tak, jak On patrzy na każdego z nas. Jego spojrzenie przemieniło Szymona z Cyreny, wyrażało ogromną wdzięczność wobec Weroniki, czy upominało kobiety płaczące, że trzeba spojrzeć krytycznie najpierw na własne życie.

Nowenna do Miłosierdzia Bożego
Życzeniem Jezusa było, aby święto Miłosierdzia Bożego poprzedziła specjalna nowenna, która pomaga nam, abyśmy ze szczerością i ufnością przedstawili miłosiernemu Bogu wszystko, co nas przygniata, i prosili o pomoc w każdej sprawie. Zapraszam Was do Nowenny do Miłosierdzia Bożego, którą zgodnie z poleceniem Pana Jezusa, rozpoczniemy w Wielki Piątek 19 kwietnia, a skończymy w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia Bożego 27 kwietnia. W tym czasie odprawię 9 Mszy świętych w intencjach, które przyślecie na moje ręce. Wierzę, że Bóg przyjdzie z pomocą w sposób najbardziej odpowiedni dla każdego. 

Podziękowanie i życzenia
Drogi Bracie, Droga Siostro! Jesteście częścią naszej mariańskiej wspólnoty. Z całego serca życzę Wam, aby Święta Zmartwychwstania były czasem radosnego odkrywania, że Bóg jest miłośnikiem życia. Pragnę Wam podziękować, za Wasze modlitwy, trudy życia, hojne ofiary, które składacie na rzecz najbardziej potrzebujących, szczególnie tych, którzy żyją w miejscach, gdzie pracują księża marianie. Niech Pan zmartwychwstanie w Waszych sercach!

o. Władysław MIC

Dołącz intencje do Nowenny do Bożego Miłosierdzia