Słowo o. Władysława



„Zważ, że wielkim uczynkiem miłości jest towarzyszenie zmarłym w ich pogrzebie, lecz jeszcze większym dziełem jest uwalnianie ich dusz z grobu oczyszczających płomieni przez pobożne modlitwy”. św. Stanisław Papczyński


Poprowadzę ich do źródeł wód życia

Zmarli, za których nikt się nie modli
Kilka miesięcy temu pojechałem odwiedzić naszych mariańskich misjonarzy w Kazachstanie. Razem z ekipą filmową nagrywaliśmy zdjęcia do filmu o pięknym dziele dla dzieci i młodzieży – Oratorium Dobrego Pasterza, które marianie prowadzą w Karagandzie. Pewnego dnia ks. Grzegorz zaproponował nam przejażdżkę po okolicznych stepach. Kilka kilometrów od rogatek miasta, obok dość zadbanego cmentarza, znajdowało się miejsce pochówku bezdomnych i bezimiennych. W stepie można było zobaczyć niedbale usypane groby z palikami, do których przyczepione były blaszane tabliczki z datą śmierci. Na większości z nich nie było nawet imion ani daty urodzin. Ks. Grzegorz wyjaśnił, że sam niedawno odkrył to miejsce, w którym są chowani bezdomni, osoby bez dokumentów, ofiary gruźlicy. Ten smutny widok potęgowały kruki, które siadały na owych palikach. Świadomość, że nikt nie przychodzi na te groby, aby modlić się za zmarłych, z jednej strony rodziła smutek, ale z drugiej zachęcała do gorliwej modlitwy. Jedyne, co można w tej sytuacji zrobić, to zwrócić się do Boga, aby przyjął ich do swojej chwały.

Wymiana miłości
Listopad, jak co roku, jest zaproszeniem do tego, aby pamiętać o tych, którzy odeszli. Dzisiaj świat niechętnie przyjmuje prawdę o powołaniu do życia wiecznego. Św. Stanisław Papczyński niejednokrotnie wspominał, że modlitwa za zmarłych to wyraz bezinteresownej miłości, ponieważ oni niczym nie mogą się nam odwdzięczyć. Wizyta na karagandyjskim cmentarzu stała się dla mnie szczególnym wezwaniem do modlitwy za tych, którzy najbardziej potrzebują naszego wsparcia. Za tych, którzy za życia niewiele otrzymali miłości, a teraz jej najbardziej potrzebują. Kościół zaprasza nas do tego, abyśmy pamiętali o tej pięknej wymianie miłości między nami, którzy żyjemy tu na ziemi, między świętymi 
w niebie, doświadczającymi niebieskich radości, oraz tymi cierpiącymi w czyśćcu.  

Wszystko służy życiu wiecznemu
Trudno jest mówić o śmierci, jest to niewygodny temat, od którego chcielibyśmy uciec. Niektórzy banalizują ją za pomocą tanich obrazów telewizyjnych, inni udają, że jej nie ma. Boimy się śmierci dlatego, że jest wydarzeniem pewnym, ale kompletnie nieznanym. Przypomina się stara anegdota – dialog pomiędzy dwoma bliźniakami w łonie matki. „Jak myślisz jest życie po porodzie, wierzysz 
w Mamę?”. „Nie wierzę, bo nigdy jej nie widziałem”. Jesteśmy często bezradni, ponieważ nie mamy żadnych dowodów empirycznych, ani za istnieniem życia wiecznego, ani tym bardziej za jego kształtem. Wierzymy jednak umocnieni Słowem Boga w to, że niebo jest naszym celem. Całe nasze życie na ziemi, nasza relacja z Panem Bogiem, miłość do Niego, a potem miłość do człowieka, a szczególnie do zmarłych, mają nam pomóc dojść do życia wiecznego. Za przykładem świętych, a szczególnie Założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, pragniemy w tym miesiącu ofiarować naszą modlitwę i miłość, aby pomagać zmarłym.

Ofiara Mszy świętej
Św. Jan Vianney powiedział: „Jeśli chcemy uwolnić z czyśćca jakąś osobę, ofiarujmy Bogu we Mszy świętej Jego umiłowanego Syna, wraz ze wszystkimi zasługami Jego śmierci i męki, wówczas niczego nie będzie mógł nam odmówić”. Eucharystia jest ofiarą, w której sam Jezus Chrystus modli się do swego Ojca, poświęcając swoje życie. Miłość, która jest darem z samego siebie, wyzwala cierpiących w czyśćcu. Jak co roku przypominam o praktyce tzw. Mszy świętych gregoriańskich. Polega ona na celebrowaniu przez 30 kolejnych dni Mszy świętej za jednego zmarłego. Praktyka ta została zainicjowana w VI w. przez papieża Grzegorza Wielkiego, a w następnych wiekach została potwierdzana przez Kościół jako szczególnie skuteczna w celu uwolnienia zmarłego od kary czyśćca. 

Inne sposoby pomocy zmarłym
Uprzywilejowaną formą pomocy dla dusz czyśćcowych są ofiarowane za nie umartwienia, wyrzeczenia, choćby najkrótsze akty strzeliste oraz praktyka zapalania świec w intencji zmarłych. Wierni szacunkiem darzą zwłaszcza tzw. wypominki, szczególny rodzaj modlitwy błagalnej, w trakcie której odczytywane są imiona i nazwiska poszczególnych zmarłych. Szczególną wartość ma także praktyka odpustów za zmarłych. Okazji do ich uzyskania może być wiele, m.in. może to być nawiedzenie cmentarza w Oktawie Wszystkich Świętych. Ponadto dobrowolny i bezinteresowny dar – jałmużna, zarówno materialna, jak i duchowa, ofiarowana za zmarłych, ma wielką wartość w oczach Bożych. Ofiary mogą być składane przy zamawianiu Mszy świętej, dla biednych, których znamy, ale także na dzieła charytatywne i misyjne Kościoła.

Zaproszenie do Nowenny
Zgodnie ze zwyczajem lat poprzednich odprawię w listopadzie 30 Mszy świętych za tych zmarłych, których imiona przyślecie na moje ręce. Mariańscy seminarzyści w Lublinie będę w tym czasie zapalać świece i modlić się o rychłe uwolnienie z czyśćca poleconych przez Was zmarłych. W tym roku w sposób szczególny zachęcam do modlitwy w intencji zmarłych bliskich, przyjaciół i dobroczyńców, ale także za tych zapomnianych przez najbliższych, którzy nierzadko spoczywają w bezimiennych grobach. Dodatkowo zapraszam Was do odprawienia nowenny za zmarłych, która rozpocznie się 1 listopada, w Uroczystość Wszystkich Świętych, a zakończy 9 listopada. Są to szczególnie uprzywilejowane w Kościele dni modlitwy za zmarłych. Ofiara – jałmużna, którą z tej okazji przyślecie, zostanie przeznaczona na szerzenie modlitwy za zmarłych oraz na misje Zgromadzenia Księży Marianów. 

Zmarli wstawiają się za nami
Ufam, że dzięki naszym modlitwom i miłości, z łaski Bożego miłosierdzia, wielu zmarłych uwolnimy z czyśćca. Wierzę, że zmarli, za których się modlimy, kiedy osiągną zbawienie wieczne, będą się skutecznie wstawiali za nami u Pana Boga i jeszcze za życia otrzymamy od nich pomoc.

o. Władysław MIC

 
Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane