Światło w ciemności - ks. Łukasz Wiśniewski MIC


Trudno nam sobie wyobrazić, czym jest dramat niepełnosprawności, dopóki sami jej nie zaznamy. Jeszcze dotkliwsza jest niepełnosprawność połączona ze społecznym odrzuceniem…
 

Brak wzroku to dla afrykańskich dzieci niesamowity dramat. Oprócz ograniczeń fizycznych muszą bowiem znosić odrzucenie, samotność, brak miłości, i to najczęściej ze strony najbliższych. Misjonarz mariański opowiadał mi kiedyś, że na własne oczy widział w Rwandzie niewidome dziecko, które było trzymane w zagrodzie z kozami. Niestety niewidome i niedowidzące dzieci często są postrzegane jako naznaczone karą z nieba. Z tego powodu ich rodziny się ich wstydzą i uważają, że należy je ukrywać. Siostry franciszkanki postanowiły to zmienić i założyły ośrodek dla niewidomych i niedowidzących dzieci w Kibeho w Rwandzie. Marianie od początku wspierają je w tym dziele.

Niepełnosprawność w Afryce

Na kontynencie afrykańskim powszechny jest brak troski o dzieci, które cierpią z powodu różnego rodzaju kalectwa. W ośrodku w Kibeho wiele dzieci po raz pierwszy doświadczyło ciepła i spotkało się z miłością, chętnie ją odwzajemniając. W ten sposób dzieci te odkryły własną godność, co zmieniło ich postrzeganie siebie i otoczenia, pozwoliło podjąć walkę o siebie i swoją przyszłość.

Jest jeszcze jeden problem. Na 140 dzieci, którymi opiekują się siostry, aż jedna czwarta to albinosi. Są oni nie tylko traktowani z dystansem i niechęcią przez mieszkańców tego kraju, lecz także padają często ofiarą okultystycznych rytuałów. Z tego powodu zdarzają się przypadki porwań takich dzieci. W ośrodku albinosi uczą się, że nie są gorsi od innych i nikt nie ma prawa ich wykorzystywać.

Do ośrodka trafiają dzieci, które z reguły mają rodziców, ale z powodu biedy i kulturowych uprzedzeń nie zostały otoczone właściwą opieką. Na miejscu otrzymują mieszkanie w internacie, możliwość nauki i pełne wyżywienie (trzy posiłki dziennie). Jest to dla nich skok cywilizacyjny, bo wiele dzieci w tym kraju je tylko jeden posiłek na dzień. Niedożywienie powoduje wiele chorób, w tym otępienie, które zniechęca do jakiegokolwiek działania, utrudnia naukę i rozwój. Dzieci niewidome i niedowidzące, które mieszkają poza ośrodkiem, doświadczają tego problemu częściej, bo nieraz jedzą to samo, co zwierzęta gospodarskie.

Wielkie potrzeby

Dla zapewnienia potrzeb podopiecznych przy ośrodku działa kuchnia, pralnia, szwalnia, jest nawet mała piekarnia. Znajduje się tam też obora z krowami, aby dzieci mogły pić mleko. Uprawia się warzywa, takie jak słodkie ziemniaki, fasola, maniok i kukurydza, które stanowią podstawę rwandyjskiego wyżywienia. Mariańscy misjonarze, poza odprawianiem Mszy Świętych i rekolekcji, trzy razy w tygodniu dowożą do ośrodka pożywne bułki. Jedna z sióstr posługuje w nim jako pielęgniarka. W przypadku poważniejszej choroby dzieci są zawożone do przychodni lub szpitala. Leczenie jest często w pełni odpłatne.

Dzieci w ośrodku otrzymują specjalne materiały edukacyjne, żeby mogły się uczyć. Siostry kupują w pobliskim mieście papier techniczny, który po pocięciu jest wykorzystywany do druku ćwiczeń i książek na drukarkach brajlowskich. Nauka na komputerach jest możliwa dzięki „mówiącym” programom, ale i w tym wypadku jest potrzebny sprzęt. Dzięki temu dzieci niewidome i niedowidzące nie tylko mogą się uczyć, rozwijać, poznawać kulturę, lecz także poczuć się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.

W Ewangelii św. Jana czytamy, że uczniowie Jezusa, widząc niewidomego od urodzenia, zapytali go, kto zgrzeszył, że go to spotkało: on czy jego rodzice. Zbawiciel odpowiedział im jednak, że nikt. Dodał, że w ten sposób objawiają się sprawy Boże. Jest to dla nas tajemnicą. Może Pan Bóg dozwala na to, abyśmy mogli przyjść z pomocą potrzebującym, okazać im miłość i otrzymać ją od nich.

Prośba serca

Droga Siostro, Drogi Bracie, żeby ośrodek mógł działać, niezbędne są środki na jego utrzymanie. Siostry i wspomagający je misjonarze mariańscy ufają Bożej opiece i dotychczas znajdowali się darczyńcy, którzy wspierali podopiecznych modlitwą i ofiarą. Prosimy Cię bardzo, pomóż niewidomym dzieciom w Rwandzie odzyskać godność. Wesprzyj ich swoją modlitwą i przekaż jałmużnę na utrzymanie ośrodka.


Pomóż niewidomym dzieciom z Rwandy, skorzystaj z formularza, tutaj.

Materiał w najnowszym numerze "Miesięcznika Różaniec".

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane