Mogę Księdzu przeszkodzić?


Ojciec Święty każdego miesiąca zaprasza wszystkich wierzących do modlitwy w pewnych intencjach. Są one zawsze owocem jego refleksji i odpowiadają na naglące potrzeby Kościoła oraz świata. W ten sposób pragnie zawierzać nam najważniejsze sprawy, z którymi boryka się nasza chrześcijańska wspólnota. Analizując papieskie intencje w ciągu ostatnich lat, można wyróżnić te, które powtarzają się dość często i są wyjątkowo bliskie sercu papieża. Jedną z nich jest potrzeba modlitewnego wsparcia kapłanów.

Kapłaństwo Chrystusa

Czerwiec – szczególnie poświęcony Sercu Jezusowemu – jest wyjątkową okazją do ponownego zawierzenia Zbawicielowi posługi kapłanów na całym świecie. Z miłości Bożego Serca powstał wszechświat i zostaliśmy stworzeni my. Bóg nie przestał miłować człowieka nawet po grzechu. Dowodem tej niepojętej miłości jest Jezus Chrystus i Jego Serce. Dzięki tej miłości Syn Boży podjął mękę i śmierć, zmartwychwstał, a następnie założył Kościół i obdarzył nas sakramentami świętymi oraz ustanowił ich szafarzy. Kapłaństwo jest owocem miłości Serca Jezusowego. 
Sobór Watykański II rozróżnia powszechne kapłaństwo wiernych i to hierarchiczne, oba wypływają z kapłaństwa Chrystusa. W Konstytucji dogmatycznej o Kościele czytamy, że „kapłan urzędowy (…) sprawuje w zastępstwie Chrystusa (in persona Christi) Ofiarę eucharystyczną i składa ją Bogu w imieniu całego ludu, wierni zaś na mocy swego królewskiego kapłaństwa współdziałają w ofiarowaniu Eucharystii, pełnią też to kapłaństwo przez przyjmowanie sakramentów, modlitwę i dziękczynienie, świadectwo życia świątobliwego, zaparcie się siebie i czynną miłość” (10). 
Z bezinteresownej miłości Boga rodzi się Boży zamysł i wybranie do szczególnej posługi kapłańskiej. Jezus powołuje cały czas tych, których chce, aby towarzyszyli Mu, głosili słowo Boże, powoływali nowych uczniów i sprawowali sakramenty. Podczas każdej Mszy Świętej dokonuje się na nowo męka, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa, który każdego z nas pragnie obdarzać pokarmem na drogę życia – Komunią Świętą. Kapłaństwo jest niezwykłym darem i tajemnicą Bożej miłości. 

Gliniane naczynia

Kiedy św. Jan Maria Vianney szedł objąć parafię w Ars, zabłądził. Wtedy spotkał małego chłopca, który pokazał mu drogę. Św. Jan powiedział do niego: „Tyś mi wskazał, gdzie jest Ars, ja ci wskażę drogę do nieba”. Papież Franciszek często zwraca uwagę na potrzebę wsparcia tych księży, którzy nierzadko w samotności i wielkim trudzie posługują pełni miłości wśród najuboższych. Wielu kapłanów ofiaruje siebie, w całości rezygnując z własnego życia, aby ukazywać bliźnim drogę do nieba. Ojciec Święty zdaje sobie sprawę z tego, że posługa księży często jest niedoskonała, dlatego tak ważne jest nasze wsparcie modlitewne. Ci, którzy wskazują drogę do nieba, niejednokrotnie sami potrzebują pomocy, ponieważ – jak mówi św. Paweł – wszyscy jesteśmy jak gliniane naczynia, które łatwo rozbić (por. 2 Kor 4, 7). 
Innym razem papież Franciszek zwraca uwagę na zmęczenie kapłanów posługujących w trudnych miejscach na świecie, którzy niekiedy nie widzą efektów swojej pracy. W jednym z filmów zapowiadających intencje na dany miesiąc tak to podsumował: „Księża z ich cnotami i wadami pełnią swą posługę na różnych obszarach. W obliczu tak wielu otwartych wyzwań nie mogą zatrzymać się po doznanym rozczarowaniu. W takich chwilach dobrze jest pamiętać o tym, że ludzie kochają swoich pasterzy, potrzebują ich i ufają im. Módlmy się razem za księży, którzy w trudzie i samotności wypełniają swą posługę duszpasterską, by doświadczyli wsparcia i pocieszenia w przyjaźni z Panem i z braćmi”.

Wzajemne wsparcie

Modlitwa i wsparcie dla księży objawiają się także w trosce o unikanie postawy klerykalizmu, która niszczy jedność Kościoła i czyni go skostniałą instytucją. Nieraz zdarza mi się, że ktoś przychodzi do mnie i pyta, czy może mi przeszkodzić, ponieważ chciałby się wyspowiadać lub porozmawiać. I nawet kilka razy zaznacza, że nie chce mi przeszkadzać. Odpowiadam zawsze, że to dobrze, że chce mi przeszkodzić, ponieważ jednym z wymiarów życia kapłańskiego jest umieranie dla własnych przyjemności i planów oraz towarzyszenie tym, których Bóg stawia na mojej drodze. Kapłan jest dla ludzi i byłoby niedobrze, jeśli pochłaniałyby go inne zajęcia niż służba miłości. 
Papież Franciszek pewnego razu powiedział: „Łatwo jest nosić krzyż na piersi, ale Pan prosi nas, by dźwigać znacznie cięższy na barkach i w sercu. Prosi, by dzielić jego krzyż”. Niektórzy mają obawy, że będą przeszkadzać księdzu w modlitwie i zawracać głowę swoimi problemami. Jeden ze świętych jasno wskazał, że jeśli się modlisz, a do drzwi puka ubogi i idziesz mu usłużyć, twoja modlitwa podoba się Bogu, mimo że właśnie wyszedłeś z kaplicy.
Świadomość, że wiele osób modli się za kapłanów – szczególnie wtedy gdy media donoszą o ich słabościach i grzechach – buduje jedność Kościoła i wzmacnia wzajemną miłość. Jest to także wezwanie do modlitwy kapłańskiej za ludzi powierzonych duszpasterskiej trosce księży. W ten sposób możemy patrzeć na siebie nawzajem oczami Bożej miłości, a także przyprowadzać innych do źródeł zbawienia. 

Punkty do refleksji    
1. Ile czasu (i czy w ogóle) poświęcam modlitwie za kapłanów z mojej parafii, dzięki posłudze których otrzymałem sakramenty święte?
2. Czy potrafię oddzielić grzech człowieka od świętego sakramentu kapłaństwa, słysząc lub widząc złe postepowanie niektórych księży? Czy podejmuję pokutę, by wynagrodzić zgorszenia?
 

udostępnij w social media


Zapisz się do newslettera!
* pole wymagane